U mnie tortille były gotowe: niezbyt zdrowy, ale jednak sprawdzony sposób, jeśli chcemy zaoszczędzić na czasie. Jeżeli jednak macie dobry przepis na własne placki i lubicie zagniatać, formować i wałkować ciasto, to zdecydowanie polecam tę wersję.
Zrobiłam dwie opcje - żeby mieć jakąś odmianę.
Pierwsza wersja była z serkiem chrzanowym, szpinakiem i wędzonym łososiem:
Druga - z hummusem, startą marchwią, trybulą* i czarnym sezamem:
Tak naprawdę, obie wersje są szybkie w przygotowaniu. Najwięcej czasu zajmuje szpinak:
- opakowanie świeżych liści szpinaku opłukać na durszlaku i zostawić do odsączenia
- posiekać czosnek i czerwoną cebulę
(- w tym czasie można obrać i zetrzeć marchew)
- cebulę i czosnek podsmażyć na odrobinie oliwy i masła, dodać szpinak, przykryć, żeby liście zwiędły; doprawić solą i pieprzem, zostawić na parę minut do duszenia
- w tym czasie można rozłożyć pszenne placki, posmarować je serkiem chrzanowym (lub naturalnym) i rozłożyć na nich łososia
- a następnie odparowany i lekko przestudzony szpinak. Ciasno zwinąć, pokroić na trzy części.
W drugiej opcji - smaruje tortille hummusem (domowym lub gotowym: patrzcie na skład!), sypiemy startą marchew, układamy pasek posiekanej trybuli i całość posypujemy czarnym sezamem (ewentualnie dodatkowym pieprzem). Zwijamy i kroimy jak poprzednio
Pokrojone części wkładamy do pojemniczka i bierzemy ze sobą na wynos: do pracy, szkoły, na wycieczkę. Do tego można dokupić kefir, żeby dostarczyć organizmowi więcej białka i już :) Pyszny i pożywny posiłek gotowy. Na zimno smakuje bardzo dobrze, więc szczególnie polecam tym, którzy nie mają w pracy możliwości podgrzewania posiłków.
*trybulę można, oczywiście, zastąpić każdym innym świeżym ziołem, jakie lubicie: do marchwi szczególnie pasuje kolendra, ale może być też zwykły koperek czy natka pietruszki; mogą być też liście sałaty czy delikatnej kapusty, a także świeży szpinak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz